W listopadzie 1325 roku pod Zappolino rozegrała się jedna z najkrwawszych bitew średniowiecznych Włoch. Choć tłem był długoletni konflikt gibelinów z gwelfami, iskrą zapalną i symbolem stało się zwykłe drewniane wiadro ze studni miejskiej.

Nocny rajd po ceber

Według kronik oddział żołnierzy z Modeny przedarł się pod mury Bolonii i zabrał dębowe wiadro używane do czerpania wody ze studni publicznej. Kiedy bolończycy zażądali zwrotu własności komunalnej, Modena odmówiła. Poszło o miejski honor i polityczny prestiż.

Bolonia zmobilizowała armię liczącą około 30 000 pieszych i 2000 jeźdźców. Modena wystawiła zaledwie 5000 piechurów i 2000 rycerzy. Mimo druzgocącej przewagi liczebnej Bolonii, to wojska Modeny odniosły spektakularne zwycięstwo w zaledwie dwie godziny.

Trofeum w katedrze

W bitwie zginęło ponad 2000 rycerzy i piechurów. Zwycięzcy z Modeny powrócili do miasta w triumfalnym pochodzie, niosąc wiadro na czele kolumny.

Drewniany ceber został uroczyście zawieszony na łańcuchu w dzwonnicy katedralnej (Torre della Ghirlandina), gdzie wisiał przez stulecia. Dziś jego wierna replika znajduje się w wieży, a starannie zakonserwowany XIV-wieczny oryginał można podziwiać w Palazzo Comunale w Modenie.

Ludzkość potrafi znaleźć niezliczone powody do bitew. Dębowe wiadro pozostaje jednak w ścisłej czołówce historycznego absurdu.